Ćwiczenie mowy cz. 2

Pytania jego będą wymagały teraz wyczerpującej odpowiedzi i będą nosiły charakter praktyczny. Jest to popęd mowy. W tym wieku jednak nie każde dziecko jest zdolne dać odpowiedź w formie zdania lub powtórzyć bajkę: często nie może opanować jej myśli głównej, często staje mu na przeszkodzie brak wyrazów lub nieśmiałość, wreszcie często nie odpowiada, przekonane, że rozmówca sam wie, o co chodzi.

Rozwój mowy jest charakterystycznym rysem wieku przedszkolnego. Badając świat za pomocą zbudzonych zmysłów, dziecko skore jest do nazywania tego, co widzi. Ubogi słownik dziecka wzbogaca się z dnia na dzień: zabawy, zajęcia, dają sposobność słyszenia, wymawiania i użytkowania zwrotów nieznanych mu dotąd i stają się źródłem ćwiczeń językowych.

Dziecko ma mało gotowych pojęć, ma tylko niedokładne i bezładne wyobrażenia o tern, co je otacza, trzeba więc w rozmowach i pogadankach o przedmiotach, które są w ręku dziecka, pobudzić jego zmysły, aby powoli dojrzały pojęcia.

Lecz nie wystarczy dać dzieciom jedynie pojęcia o rzeczach, trzeba jeszcze nauczyć ujmować pojęcia w wyrazowe formy.