Opowiadanie dla dzieci cz. 10

W opowiadaniach moralnych autor bierze temat z życia ludzi dorosłych lub dzieci i przedstawia nam dodatnią lub ujemną ich stronę.

Powiastki owe, stosownie dobrane, mogą być dobrą dźwignią w wychowaniu moralnym.

Zastrzegamy jednak, że prawdy i wnioski etyczne, czyli tzw. „morał”, podawany w formie suchego nakazu na końcu powiastki, jest co najmniej zbyteczny.

Osnowa tych powiastek musi być dla dziecka zajmująca, a wniosek moralny winien w niej samej tkwić i z niej wynikać. Nagroda bezpośrednia za każdy dobry uczynek lub nawet spełnienie obowiązku bywa bardzo silnie i często w naszych powiastkach akcentowana.

Dziecko, idąc do szkoły, dało grosik ubogiemu, za co sowicie było nagrodzone przez rodziców.

Malec, jedząc ciastko, podzielił się z ulicznikiem — a babcia, spostrzegłszy to, kupiła mu w zamian trzy ciastka.

Dziecko, zachowujące się spokojnie w czasie choroby uiatki, uczeń, sumiennie odrabiający lekcje, malec, utrzymujący zabawki w porządku — w trójnasób bywają przez rodziców wynagradzani.

Moraliści owi zapominają, że „nagroda czynu w samym czynie leży”. Zadowolenie wewnętrzne, spokój, błogość i cały szereg uczuć altruistycznych mogą stanowić jedyną nagrodę za czyny moralne.

One Comment
  1. Reklama
    |