Pionierzy wychowania przedszkolnego Fryderyk Froebel cz. 6

Po upływie oznaczonego czasu Fryderyk powraca do domu jako gorący miłośnik przyrody, z rozbudzoną żądzą wiedzy, z niepowstrzymanym do niej dążeniem. Usilnie prosi teraz ojca, aby pozwolił mu wstąpić na uniwersytet,wypłaciwszy cząstkę przypadającej nań spuścizny po matce.Otrzymuje zezwolenie i w r. 1799 Froebel udaje się do Jeny. Tutaj słucha głównie wykładów matematyki i przyrody, z nauk zaś stosowanych zgłębia leśnictwo i architekturę, pracuje gorliwie, z chciwością pochłania wiedzę,poszukując związku i łączności między faktami zdobytymi przez spostrzeganie. Ale wykłady nie zadowalają go jeszcze; przyroda, ów żywy a „całkowity przedmiot – pisze on – rozdrabnia się na części, każda część rozważana jest zosobna, jak coś niezależnego, co nie pozostaje w żadnym związku z resztą”. Tajemnica przyrody, jedność całej jej rozmaitości, wymykała się ciągle, jak widmo niepochwytne. Uniwersytetu Froebel nie skończył; wyborny ten matematyk z groszem tylko nie umiał się liczyć, a nade wszystko nie umiał i nie mógł myśleć tylko o sobie. Już prawie po dwóch latach środki jego stopniały, a wraz z niemi znikła też możność dalszej nauki.

To Cię zaciekawi:

– osocze bogatopłytkowe Warszawa
– indywidualne szkolenie psów poznań
– toksyna botulinowa warszawa