Pogadanki moralne, obyczajowe i historyczne cz. 5

Może poszukaliście mu czapki lub jakiej paczki przed wyjściem, może zakrzątnęłyście się koło stołu, gdy przyszedł na obiad, może pomogłyście mu zmienić ubranie, gdy wrócił z roboty zmęczony? Czym byłyście wtedy dla rodziców? Czasem rodzice nie podziękują dzieciom w pośpiechu, ale zawsze pomyślą — dobre dziecko, że mi usłużyło. Gdy które z was podejdzie nieraz do tatusia lub matki, by coś odpowiedzieć, aby się przytulić, upieścić, jak wtedy wyglądają: smutni, czy weseli? Tak, są zadowoleni, uśmiechają się do was, robicie im przyjemność, bo widzą, że ich kochacie, że jesteście dla nich dobrzy, macie dobre serduszko. Nieraz matka jest zmartwiona, a gdy dziecko przyjdzie do niej, upieści, pocałuje swoją matuchnę, to i ona się rozweseli. Widzicie, jak łatwo być dobrym dla rodziców. Może wam się udało być dobrymi dla rodzeństwa, bialutkich braci, siostrzyczek? (Przykłady). A może dla sąsiadów? Antek przywitał się i zdjął czapkę, gdy spotkał sąsiada, a sąsiad powiedział „dzień dobry” i mile uśmiechnął, się do niego, dlaczego ? Co pomyślał sąsiad o Antku? Że jest chłopcem uprzejmym.

One Comment
  1. Reklama
    |