Pogadanki moralne, obyczajowe i historyczne cz. 6

Maryjna wczoraj przyniosła chrustu z lasu dla chorej Walentowej, o niej powiecie? Że jest usłużna. Któremu z was udało się być usłużnym? (Przykłady). Każdy człowiek i każde dziecko może być usłużnym. Jedno dziecko ma dużo siły — to dopomoże słabym lub strudzonym. (Przykłady). Inne znowu jest mądrzejsze od małych dzieci — to je nauczy, jak mają postąpić. (Przykłady). Jeszcze inne są zręczne — to coś zrobią, czy pudełko, czy woreczek, czy obrazek — ofiarują. A każde pomyśli — dobre dziecko zrobiło mnie przyjemność. Opowiem wam teraz o jednej dziewczynce, która też chciała być uprzejmą i dobrą. (Tu następuje opowiadanie). Podanie o białym orle. Dawno, bardzo dawno temu nie było tu, gdzie teraz jesteśmy, ani domów, ani sklepów, ani kościołów — tylko wielki las. Ludzie w nim nie mieszkali, za to mnóstwo chodziło zwierząt: wilki, niedźwiedzie, dziki, sarny i wiele innych. Żyły sobie spokojnie te stworzonka w zgodzie, bo nikt zabawy nie przerywał. Jakże się biedne zdziwiły, kiedy razu jednego słyszą krzyk, hałas i stukot. Z początku wszystkie ucichły, przysłuchując się, coby to było.