Pogadanki moralne, obyczajowe i historyczne cz. 9

Opowiem wam o jednym dzielnym bohaterze, który nad życie ukochał Polskę — to był Tadeusz Kościuszko. Może kiedy widziałyście jego portret? (W braku obrazu możemy dzieciom pokazać pocztówki). Tadeusz Kościuszko był to człowiek i mądry i bardzo dobry, a przede wszystkim ukochał swój naród i swój kraj, Polskę, i zawsze bronił, ile razy jej się krzywda działa. Kiedyś, kiedyś na wiosnę w miesiącu kwietniu, tylko przed wielu laty napadli wrogowie na Polskę. Wtedy Kościuszko zebrał ludzi pod Racławicami i powiada: „Bracia, nieprzyjaciel chce nam ziemię zabrać, czy nie pójdziemy bronić kraju naszego?” A wszyscy zawołali: idziemy, idziemy! Ale ty zostaniesz naszym wodzem”. Wzywający naród do ratowania ojczyzny, ze wszystkich stron zaczęli przybywać wieśniacy w swoich białych sukmanach. — I my chcemy walczyć pod twymi rozkazami. Naczelniku ! — wołali. Chętnie przyjął Kościuszko tych obrońców ojczyzny i dał im chorągiew, na której złocił się snop zboża, a koło niego napis: „Żywią i walczą”. Dzielnie walczyło wojsko pod wodzą Naczelnika Kościuszki; ale najdzielniej wieśniacy z pod Krakowa — i zwyciężyli. Po tej walce pod Racławicami Tadeusz Kościuszko zrzucił z siebie mundur generalski i przywdział krakowską suknię i zawsze już ją nosił, jako swój mundur, na pamiątkę nie Krakusi w swoich białych sukmanach obronili ojczyznę.