Pogadanki o rzeczach – filiżanka cz. 3

Macie tu miseczkę z wodą, niech Jurek umyje filiżankę, a Janka – spodeczek, a tu macie ręcznik.

— „Ach, moje ucho, moje ucho… ostrożnie…” —to fililiżanka woła.

Uszko filiżanki jest bardzo delikatne, łatwo się urywa, a Janek za mocno je wycierał.

Filiżanka bez ucha wygląda jak kaleka. Czy macie filiżanki, które mają urwane uszka? W jaki sposób pijesz kawę z filiżanki? Trzymasz za uszko, a jak będziesz pił z filiżanki bez uszka? Trzeba trzymać obiema rękami, łatwo można się poparzyć.

Co jeszcze lubi filiżanka? Lubi wygodę, lubi mieć własne miejsce, żeby nikt jej nie potrącał, dlaczego ? Bo jest krucha, łatwo może się stłuc. Czy może np. zostać tu na tym stole? Dlaczego? Na ławce? Ile razy kto potrąci, filiżanka się odzywa (wychowawczyni mocno posuwa filiżankę po stole), jakby wołała: „ostrożnie, jestem krucha”.

(Teraz znowu dzieci posuwają kolejno filiżankę, aby, odpowiadając, mogły sobie przyswoić wyraz „kruchy”).

Czasem od takiego potrącenia zostaje blizna – mówią, że filiżanka pękła, a wtedy jest jakby chora, wszystko jej szkodzi: mocniejsze posunięcie, gorąca woda; ma dźwięk ochrypły i łatwo może się rozlecieć. (Wychowawczyni uderza łyżeczką w filiżankę całą i pękniętą, dzieci zgadują, powodując się odmiennym dźwiękiem).

One Comment
  1. Reklama
    |