W polu cz. 2

Kto zechce pójść do tablicy pokazywać to, o czym mówi, i tak ładnie wierszem powiedzieć? Gdyby się trochę pomylił – nic nie szkodzi – my mu podpowiemy.

Wiecie, przychodzi mi na myśl, jak się dostać do tej gruszy, gdy owoce dojrzeją? Oho! niechby gospodarz zobaczył, jak ty mu gnieciesz zboże, miałbyś się z pyszna. Komu inny pomysł przyszedł do głowy? Nie wiecie – czekajcie, zaraz się domyślicie. Powiedzcie mi, kiedy gruszki dojrzewają, ale te ulęgałki, boć to nie są żadne ładne, duże owoce, jak w ogrodzie. Dobrze, na jesieni. A kiedy zboże dojrzewa? Dobrze, w końcu lata. Co się ze zbożem robi wtedy i co pozostaje? Ściernisko. Czy wolno po nim chodzić? A widzicie, już zmądrzeliście, już wszyscy wiecie, jak się dostać do gruszek. Jeśli kiedy zobaczycie taką gruszkę w polu, to sobie przypomnijcie wierszyk. (Wychowawczyni znowu powtarza z dziećmi kilka razy i znowu pyta pojedyncze). Teraz moje dzieci weźcie kartki i narysujcie te przedmioty, o których była mowa.

One Comment
  1. Reklama
    |