Rozmowy i pogadanki z dziećmi cz. 6

Wiemy jednak dobrze, że żadne zajęcie nie przyniesie pożytku dziecku, o ile ono nie uważa, przeto wzbudzić i podniecić uwagę, podtrzymać zainteresowanie jest pierwszym zadaniem wychowawcy. Ale trzeba przede wszystkim, by wychowawczyni była sama zainteresowana przedmiotem, o którym mowa, i rozmawiała o tym z dziećmi z przejęciem. Kształcenie języka powinno iść ręka w rękę z każdym zajęciem. Żeby zmusić dziecko do mówienia, trzeba dać mu przedmiot do ręki, dać mu dłuższy czas do obserwacji, pozwolić mu wyrazić myśli w języku dziecinnym, dopiero potem zrobić mu uwagę. Często dziecko jest nieśmiałe, nie chce mówić, obawiając się, że źle powie. Wychowawczyni powinna pokonać te trudności, dając mu czas do namysłu, zachęcając je do wyrażania swych myśli, skierowując jego obserwacje, a nigdy nie okazać zniecierpliwienia, natomiast okazując dziecku zadowolenie, ośmielamy je tym samem. Przy tym wychowawczyni musi mieć na względzie, by nie poddawać i nie podpowiadać odpowiedzi; nie dawać pytań, które już zawierają odpowiedź, na które dziecko ma odpowiedzieć „tak“ albo „nie“; nie zaczynać zdania, które dziecko ma dokończyć. Pożądanym jest, by dzieci starsze odpowiadały nie monosylabami lub pojedynczymi wyrazami, a układały myśli w krótkie zdania. Jednak nie zawsze i nie we wszystkich wypadkach, inaczej rozmowa z dziećmi przybrałaby charakter ciężki i nudny. Do każdego zajęcia musi wychowawczyni dobrze się przygotować: 1) obmyślić i opracować temat i sposób, w jaki go przeprowadzi; 2) przygotować okazy, pomoce wychowawcze i cały materiał do tego potrzebny; 3) poddać samokrytyce przeprowadzone zajęcia; 4) zanotować ciekawsze uwagi dzieci i nadarzające się spostrzeżenia nad pojedynczymi dziećmi. Stosownie do treści pogadanki (lekcje obserwacji) rozmowy mogą być: o rzeczach nas otaczających, religijne, przyrodnicze, obyczajowe, o zadudnieniach ludzkich i t. p.

One Comment
  1. Reklama
    |